Położenie
Historia
Kultura
Dojazd
Kuchnia
Wypoczynek
Sport
Zwiedzanie
Pamiątki
Poradnik
Hotele
Apartamenty
Camping
Kwatery prywatne
Fishpicnik
Istra Tour
Pula
Wenecja
Postojna
Umag
Porec
Rovinj
Pula
Rabac 
Linki
Ciekawostki  
Wenecja
Dajcie się ponieść wyobrażni: Gondola z Wami na pokładzie sunie prawie bezszelestnie małymi, wąskimi kanałami...to tylko 2,5 godziny wygodnym statkiem "Princes of Dubrovnik" stąd. Po przyjeździe przewodnik kieruje na spacer do samego Placu Św. Marka, tam można zobaczyć już Pałac Dożów oraz Bazylikę. Obowiązkowo trzeba wybrać się na przejażdżkę gondolą lub wodną taksówką wzdłuż najdłuższej wodnej ulicy świata: Canale Grande. Tutaj swoje domy mieli najbogatsi wenecjanie. Odczujecie potęgę wielkich i bogatych pałaców budowanych przy tej jedynej w swoim rodzaju na świecie ... a poza tym ... być może przy odrobinie szczęścia Wasz gondolier zaśpiewa ; "O sole mio..."?
Koszt imprezy 450 kn.(ok.300 zł) Autobus do Rowinj, prom i przewodnik.
Więcej można dowiedzieć się dzięki uprzejmości znajomej Magdy z Krakowa,która podzieliła się swiomi wrażeniami z tej wycieczki:

"Koszt wycieczki - 450 KN (ok300zł) (40 KN (ok.28zł) autokar Rabac-Rowinj i 410 KN (ok.280zł) statek Rowinj-Wenecja).
Wyjazd 6 rano )spod recepcji Girandelli) do Rowinj, skąd o 8 odpływa statek do Wenecji. Z tego co widziałam to Rowinja jest bardzo ładnym miasteczkiem.
Do Wenecji płynęliśmy 3,5 godziny, do miasta wpływa się od strony północnej więc widać po prawej stronie plac San Marco, a po lewej m.in. wyspę z kościołem San Giorgio Maggiore. Statek dopływa do przystani - San Basilio. Przy odprawie paszportowej obsługa rozdaje plan Wenecji /za darmo!/. Dalej z przewodnikiem idzie się do placu San Marco, najpierw wzdłuż brzegu, potem przez most Ponte Academia nad Canale Grande, dalej wąskimi uliczkami do placu San Marco.
Organizatorzy proponują atrakcje- oczywiście dodatkowo płatne jak lunch, gondole, taxi wodne, a za darmo można jeszcze zwiedzać fabryczkę gdzie wyrabiają rzeczy ze szkła. My z tego zrezygnowałyśmy i same wędrowałyśmy po Wenecji. Byłyśmy na placu San Marco, oglądałyśmy Palazzo Ducale, most Westchnień itd. Do Bazyliki San Marco nie udało nam się wejść. Po pierwsze była potworna kolejka /chyba na 3 godziny stania/, a po drugie żeby wejść do bazyliki trzeba mieć zakryte kolana i zakryte ramiona, a my oczywiście miałyśmy spodenki i bluzeczki na ramiączkach.
Za to byłyśmy na wieży widokowej.Na górze można robić zdjęcia, widoki przepiękne, można tez skorzystać z lunet (odpłatnie) Następnie poszłyśmy spacerkiem do Ponte Di Rialto. Droga do mostu zaznaczona jest strzałkami na budynkach. Po drodze zjadłyśmy kawałek Pizzy droga, ale nie dobra - z mikrofali/.
Przy moście można zrobić drobne zakupy, no i oczywiście zdjęcie z gondolierem.
Stąd popłynęłyśmy do Ponte Academia tramwajem wodnym. Koszt im większa grupa kupuje bilet tym taniej. Bilety kupuje się na przystanku w kasie, potem kasuje się je nim wsiądzie się do tramwaju. Nas nastraszono, że się zgubimy, że tramwaje się spóźniają, że są kolejki itp. Natomiast tramwaje pływają punktualnie i bez problemów dotarłyśmy tam gdzie chciałyśmy.
Statek z powrotem odpływa o 17, ale trzeba być 20 minut wcześniej (odprawa paszportowa). Jak się ktoś spóźni to musi wracać do Chorwacji na własną rękę.
Na statku wszyscy byli zmęczeni, więc siedzieli spokojnie, dużo osób spało. Włączono telewizory - ponieważ towarzystwo było międzynarodowe to puszczono filmy z "Jasiem Fasolą". Czas szybko płyną
W Rowinji czekał autokar i ok. 23 byliśmy w hotelu. Wycieczka b. męcząca.
W hotelu za śniadanie i obiadokolację dostaliśmy suchy prowiant."

 

© 2007 by 'Fotoshop'. All rights reserved.